ciężko wstać o 7…

Podoba mi się to.
No, może nie to wstawanie rano, tego wybitnie nie lubię, chociaż wychodzi mi nieźle. Po zwleczeniu się z łóżka i porannej toalecie, opakowuję się w jeansy, koszulę, do tego pantofle, a jak jest chłodno to jeszcze marynarka. Dobrze mi w tych ciuchach. Gdy już wyruszę z mieszkania mam dobry humor, mimo iż na ogół na dworze jest zimno, szaro i mokro. Kilka min wędrówki owocuje wejściem na mój ulubiony wydział – ekonomiczny. Wykład z bankowości, rynków finansowych, finansów publicznych czy też zajęcia z ekonometrii, analizy finansowej, RF, OSR i bankowości dają mi wiele radości, odnajduję się na nich, słucham, rozwiązuję zadania z uśmiechem na twarzy, wiedząc, że chcę to robić w przyszłości. Nie mogę się doczekać kolejnych kilku godzin szkolenia w środę, rozmowy o zaczynaniu działalności gospodarczej, różnych metodach minimalizacji wydatków, optymalizacji zysków, restrukturyzacji…

uwielbiam studia

 

 

Odpowiedzi: 2 do “ciężko wstać o 7…”

  1. Przynajmniej jeden spełniony student.
    Powodzenia! ; )

  2. W czymś spełniać się trzeba :)


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.